LazPaint 7.0.6 dla niedowiarków

Poważne programy komputerowe muszą być napisane w poważnych językach. Ten komunał co jakiś czas poddawany jest w wątpliwość przy okazji kolejnych wydań takich projektów jak choćby LazPaint 7.0.6. Bo w czy Free Pascalu da się napisać efektowny program graficzny? Ano da.

lazpaint

LazPaint 7.0.6 podczas pracy

LazPaint to program graficzny służący daleko idącemu retuszowi zdjęć oraz innym pracom graficznym. Przy pomocy jego konwencjonalnego interfejsu wzbogacimy swoje zdjęcia, usuniemy z nich ubytki czy potraktujemy jednym z wielu filtrów i efektów nakładania warstw. Edytor skierowany jest raczej do amatorów i wywiązuje się z tej roli doskonale. Bez większego przygotowania merytorycznego w kilku kliknięciach osiągniemy swój cel. Nie oznacza to, że LazPaint nie wymaga jako takiej dawki nauki. Bo z pewnością przyda się nam wiedza na temat sposobu obsługi warstw w tym programie, ich mieszania ze sobą, sposobu użycia gradientów oraz tego, jak w programie używać obiektów wektorowych. Tak, LazPaint radzi sobie również i z tym.

Jak już wspomniałem, program ma umilić czas pracy z materiałem, dlatego wiele kwestii uległo uproszczeniu. Nie znajdziemy tutaj np. histogramu czy wyższej niż 8bit na kanał precyzji obliczeń. Na próżno szukać też obsługi plików RAW. Czy grupowania warstw, masek, itp. To wszystko może i nieco upośledza bardziej zaawansowane podejście do tematu obróbki grafiki, lecz… hej, wspominałem już, że to edytor dla ambitnych amatorów?

W wersji 7.0.6 wyjaśniono kilka kwestii:

  • naprawiono łączenie warstw bitmapowych,

  • kopiowanie do schowa obrazu z uwzględnieniem kanału aplha,

  • możliwość cofnięcia kroku (undo) podczas tworzenia kształtu wektorowego,

  • naprawiono okno dialogowe dla tekstur,

  • optymalizacja łączenia pustych warstw,

  • poprawiono offset warstwy po operacji undo.

Jak widać, w większości są to drobne poprawki do zgłoszonych i zauważonych błędów w serii 7.0.xx. W niczym to jednak nie umniejsza wartości tego wydania. W końcu wszyscy lubimy coraz to bardziej stabilnie zachowujące się programy domowego użytku.

Aby zainstalować i przetestować edytor, należy go oczywiście pobrać. W tym celu autorzy przygotowali binarki do rozpakowania do ulubionej lokalizacji (np. ~/Programy) oraz paczkę deb. Co ciekawe, program nadal posiada wersję 32bitową. 

Kto czyta, ten wie:

Dodaj komentarz